- Dokąd mam jechać panienko ? Spytał spoglądając w lusterko .
Wtulona w swoją ciepłą lecz mokrą od łez bluzę pomyślałam , że najlepiej będzie jak pojadę do dziadków . 17 Bridge Street, Bradford , proszę pana . Odpowiedziałam cicho .
- Już jedziemy . Odpowiedział kierowca . A i mów mi Clark uśmiechnął się skręcając Heygate Street . Skuliłam się i spoglądałam na krople deszczu uderzające w szybę . Przymknęłam oczy i włączyłam muzykę ... chciałam już być na miejscu .
~ Z perspektywy Liama ~
`
Siedzieliśmy z dziewczynami w naszym pokoju , obserwowałem całą sytuację przez okno . Szkoda mi było Zayna , przecież ją kochał .
- Ej , Liam co się stało ? Spytała Julia
- Ee yy ... Zayn kłóci się z Perrie , a Emily spakowała się i odjechała spod hotelu .
- Co ?! Spytała , po czym wyciągnęła z kieszeni telefon , zaczęła nerwowo wybierać jakiś numer . Do cholery .! Krzyknęła ... nie odbiera .
- Kto ? Spytał Louis .
- Emily , a kto inny ? Rzuciła telefon na ziemię .
- Ej , nie martw się , może chce pobyć sama i to wszystko przemyśleć .... daj jej trochę czasu ... powiedział Harry przytulając Julię .
- Harry ma rację . Powiedział Niall z ustami pełnymi kawałków pizzy , którymi pluł na wszystkie strony .
- Hahahahaha .... Natalii nie mogła opanować śmiechu .
- Ja ... chyba już pójdę ... powiedziała Julia
- Jasne rozumiem , odpowiedziałem i odprowadziłem dziewczynę do drzwi .
~ Z perspektywy Natalii ~
- Głodny jestem ... mówił Niall .
- Przecież przed chwilą skończyłeś pizze . Powiedział Lou
- Ja idę zaraz do baru ... Niall idziesz ze mną ? spytałam lekko zaczerwieniona .
- Jasne . Uśmiechnął się w moją stronę .
~ Z perspektywy Julii ~
Siedziałam na ławce ... promienie słońca delikatnie padały na moją twarz . Nagle mój telefon zaczął wibrować na wyświetlaczu widniał numer Harrego .
H ; Gdzie jesteś ?
J ; W Royal Park'u .
H ; Możemy się spotkać ... ?
J ; Tak , jasne . Będę tu na cb czekać . Ptaki przecudnie śpiewały , zamknęłam oczy i wsłuchawszy się w szelest drzew zaczełam rozmyślać .
Moją Kontemplację przerwał dosiadający się do mnie Harry .
- Cześć ... rzekł z poważną miną .
- Hej Harry . Uśmiechnęłam się do niego . A więc co takiego chciałeś mi powiedzieć ?
- Wiesz ... zaczął chłopak ... chciałbym ci powiedzieć coś ważnego ... to dotyczy nas ...
więc ... wiesz , że cię lubię ... i to bardzo ... . wiesz nie chciał bym tego zniszczyć tym co teraz powiem ...
Ja .... ja ... ja .... ja ... cię kocham .
.
. Kiedy pierwszy raz cię zobaczyłem poczułem do cb coś więcej niż przyjaźń ... od samego początku próbowałem ci to powiedzieć ... . Chłopak pochylił się ... i złożył na moich ustach delikatny pocałunek . Spojrzałam mu w oczy ... czułam się jak by setka motyli lata mi po żołądku . Nie wiedziałam co mam powiedzieć ... jak się zachować ... , ale przecież ja czułam to samo ...
- Przepraszam ... Powiedział Harry . Nie powinienem ... Chłopak wstał i miał już odchodzić , ale złapałam go za rękę ...
- Nie odchodź ... szepnęłam .... Ja ... Ja ... ciągnęłam ... lecz przerwał mi pocałunkiem ... Spojrzałam się na niego , chłopak odgarnął mi włosy , które przysłaniały lekko twarz , po czym słodko się uśmiechnął ... Wtuliłam się w niego i szepnęłam do ucha ; Ja też cię kocham .
~ Z perspektywy Zayna ~
Wszedłem do naszego pokoju , nikogo na szczęście w nim nie było . I dobrze przynajmniej nie musiałem się nikomu tłumaczyć . CHOLERA .! Krzyknąłem ... I co ja mam teraz zrobić ... pogodzić się z tym , czy znaleźć ją i pokazać , że bez niej nie mogę żyć ... Pogoda nasilała moją tęsknotę ... Mogę się załamać , ale niedługo jest koncert ... ... przecież nie zawiodę fanów ... Znalazłem się w trudnej sytuacji ...
~ Z perspektywy Natalii ~
Szłam z Niallem po chodniku ... . W końcu zatrzymałam się pod Milkshake City .Weszłam z chłopakiem do środka , zajęłam miejsce przy stoliku i kazałam Niallowi coś zamówić . Siedziałam tak chwilę kiedy usłyszałam krzyk blondyna ...
- NATT CO CI ZAMÓWIĆĆ ?! ...
- Wezmę to samo co ty ... odpowiedziałam i zerknęłam jeszcze w stronę niebieskookiego ...
Chłopak wychylił się z kolejki i zabawnie poruszał brwiami , co wydało mi się bardzo słodkie .

~ Z perspektywy Emily ~
Otworzyłam oczy ... obudziło mnie nawoływanie Clarka
- hallo ? Panienko ? Hallo ... No w końcu ... jesteśmy już na miejscu możesz wysiąść ...
- Yyy , tak ? oczywiście już wysiadam ... powiedziałam pół przytomna ...
- Może ci w czymś pomóc ? spytał
- Nie , dam sobie radę .... , ale dzięki za troskę Clark ...
Odgarnęłam lekko włosy , wysiadłam z auta zabrałam swoje rzeczy i ruszyłam w stronę domu z drewnianymi okiennicami . Wzięłam głęboki oddech bo w końcu nie widziałam ich 2 lata . Zapukałam do drzwi . Otworzył mi starszy mężczyzna w moherowym sweterku .
- Dziadek ? Spytałam ....
Cdn.
_____________________________________________
Przepraszam , że taki krótki ... poprostu brak weny . x


